To może najpierw odpowiem, jak znaleźć Łowcę. To zadanie jest zarazem trudne i łatwe. Wystarczy zwrócić jego uwagę, aby zaczął się nami interesować. Najłatwiej znaleźć ich w klubach lub innych miejscach, gdzie może grasować wampir, ale głównie w tłocznych miejscach i dużych miastach. Należy uważnie się oglądać, bo to może być każdy: samotnie siedząca dziewczyna przy barze, spity koleś przy stoliku obok lub grupka siedząca nieopodal klubu. Z pozoru wydaje się, że nie zwracają uwagi na otaczający ich świat, ale tak naprawdę wszystko bacznie obserwują. Jeżeli będzie się takiej osobie przez chwilę przyglądać, to się to dostrzeże. Zapewne taka osoba po pewnym czasie podejdzie do nas i zacznie zadawać pytania, żeby cokolwiek wybadać ("wiesz czy nie wiesz o wampirach?"). Jeżeli zdacie "rozmowę kwalifikacyjną", to się do Was odezwą i zaproponują dołączenie do ekipy.
Zrezygnować można w każdej chwili, bo oczywiście do niczego nie mogą nas zmusić. Obowiązuje jednak nakaz milczenia i zakaz kontaktowania się z wampirami i osobami z nimi powiązanymi, to podstawa. W specjalnym dokumencie określa się także czy chce się być wpisanym na specjalną listę "rezerwowych" czy całkowicie zerwać kontakty. W pierwszym przypadku prowadzi się normalne życie, ale nadal pozostaje się w gotowości i w awaryjnych przypadkach bierze się udział w misjach lub zapewnia zakwaterowanie członkom zakonu. Oczywiście przy wyborze tej opcji jest wymagane kontynuowanie nauki samoobrony. W drugim przypadku z życiorysu wymazywane jest całkowicie powiązanie z organizacją Łowców i z byłym członkiem nikt nie może nawiązać kontaktów, jest tak jakby to nigdy nie miało miejsca. W obu przypadkach centrala ułatwia powrót do społeczeństwa wymyślając sensowną historyjkę, dlaczego przez dany okres czasu danego człowieka nie było i znajdował się na liście osób zaginionych.
A teraz trochę o strukturze jednostki. Składa się przynajmniej z 9 osób:
*Medyk- "lekarz medycyny", który jest w stanie zapewnić opiekę medyczną każdemu poszkodowanemu członkowi zespołu, ktoś w rodzaju chirurga i pediatry w jednym. Jest w stanie zszyć kolegów, wyleczyć z chorób zakaźnych typu: grypa, angina ropna czy różyczka, zrobi zastrzyk przeciw wściekliźnie lub zatamuje krwotok. Nigdzie nie rusza się bez swojej apteczki, ale i tak zazwyczaj pozostaje w obozie lub jest w pobliżu oddziału w przypadku większych akcji
*Hacker- osoba od poszukiwania potencjalnego wampira, zapewnienia odpowiedniego zabezpieczenia komputera i łączności podczas misji, ogólnie spec od wszelkiej komputeryzacji i sprzętu szpiegowskiego (detektywistycznego)
* Zwiadowca- po namierzeniu celu upewnia się, że jest to na pewno wampir i sprawdza siły przeciwnika, stara się namierzyć siedziby wszystkich klanów, dostarcza informacje o rozmieszczeniu "terytoriów łowieckich" wampirów
*Dwie przynęty (kobieta i mężczyzna)- ich zadaniem jest przyciągnięcie uwagi celu i złapanie wampira w pułapkę, znają techniki ukrywania broni w dowolnym stroju i wszelkie sztuczki potrzebne do uwodzenia
*Mechanik- spec od samochodów i broni, dopowiada za sprawność pojazdów i jest najlepszym kierowcą, zapewnia transport i efektywność ewakuacji
*Łącznik- utrzymuje stały kontakt z centralą i innymi jednostkami, zdaje raporty z działalności, decyduje o podjęciu akcji, przenosinach lub wsparciu innej grupy
*Duch- zapewnia bezpieczeństwo grupie, wybiera teren na obozowisko, sporządza mapę terenu i odległość od potencjalnego zagrożenia, jest też czymś w rodzaju ninja: w dzień śpi, a w nocy robi za wartownika i pilnuje obozowiska. (Ciekawostka: często zdarza się, że jeżeli jest na tylu wyszkolonych kadetów, to w niektórych zespołach są dwie osoby, które patrolują na zmianę obóz w dzień i w nocy).
Występują też jednostki specjalne, czyli osoby, które nie są konieczne do utworzenia zespołu, ale czasami zdarzają się i uzupełniają grupę:
*Kucharz- nie bierze udziału w akcjach, lecz jest wyszkolony tak, jak pozostali. Jak nazwa sama wskazuje, odpowiada za gromadzenie racji żywnościowych i gotowanie. W przypadku istnienia takiej osoby, jej zadaniem jest przygotowanie na wypadek zdarzeń losowych pożywienia z długą datą przydatności, czyli suszonego mięsa, sucharów, itp.
*Spowiednik- robi za kogoś jak psycholog, jego zadaniem jest zapewnienie stabilności emocjonalnej zespołu i przyjaznej atmosfery, zapobieganie załamaniu nerwowego poszczególnych jednostek
*Opiekun- podczas nieobecności towarzyszy zajmuje się psami i obozem, nie bierze udziału w działaniach, ale przygotowuje psy do ewentualnych akcji i odpowiada za utrzymanie dyscypliny zarówno zwierząt, jak i członków swojej drużyny
Według niepisanej umowy jednostka nie może przekraczać 10 osób i większość zespołów stara się tego przestrzegać. Niektórzy twierdzą, że nawet taka liczba jest za duża i za zgodą centrali zdeterminowane jednostki pełnią podwójne lub potrójne role. Zazwyczaj role są wtedy podzielone w ten sposób:
*Przynęty = hackerzy lub hackerzy i kucharze
*Zwiadowca = łącznik lub łącznik i mechanik
*Duch = mechanik lub opiekun i spowiednik
*Dodatkowo każdy z nich jest wykształcony w kierunku medyka
Taka grupa ma większe możliwości ukrycia i wtapia się w tło. Poza tym trudniej ich wykryć i zdemaskować przez wrogów. Ale stwarza też niebezpieczne sytuacje: organizm jest bardziej obciążony, bo ma się więcej obowiązków, więc jest większe ryzyko popełnienia błędów.
Od 28. roku życia można zakładać rodzinę, ale większość nawet w takim przypadku postanawia pozostać w czynnej służbie i wyjeżdża w "delegacje". Wtedy z koczowniczego trybu życia, jednostka zmienia się na osiadłą (czyli ma stałe miejsce zamieszkania). Jeżeli tylko pojedyncze osoby z danej jednostki decydują się na zmianę trybu życia, to wtedy następuje "segregacja" grup i powstają nowe drużyny.
W czynnej służbie pozostaje się mniej więcej do 50.-55. roku życia, a potem przechodzi się na emeryturę. Chociaż są przypadki, że niektórzy pozostawali do 60.-70. roku życia na służbie i to czynnej.
Dość często zdarza się, że "zawód" staje się dziedziczny i dzieci lub wnuki także wstępują do jednostki. W przypadku, gdy w Gildii były chociaż trzy pokolenia z jednej rodziny, to mówimy już o Klanie Łowców, który otrzymuje indywidualny przydomek. Dla wielu rodzin to honor wstąpić do jednostki i dzieci same podejmują decyzję, aby podążyć w ślady rodzica. W takim przypadku nie ma konieczności zrywania kontaktów z rodziną i można spokojnie debatować w rodzinnym kręgu o danej sytuacji czy akcji.
Centrala w przypadku powstania Klanu Łowców zazwyczaj decyduje się na stworzenie rodzinnej jednostki, gdzie współpracują ze sobą dziadkowie, rodzice i dzieci. Jeżeli zaistnieje taka sytuacja, to rodziców i dzieci omija etap koczowniczego trybu życia, czyli jeżdżenia z miejsca na miejsce.
Zapewne zastanawiacie się też, skąd Łowcy pozyskują fundusze. A więc... Wampirze klany ciągle starają się nawzajem wyeliminować i ustanawiają wysokie nagrody za członków innych "rodzin". Łowcy wykorzystują takie sytuacje i mają dwie pieczenie na jednym ogniu: po pierwsze wyeliminują wampira, a po drugie dostaną za niego pieniądze, które pozwolą im na dalszą działalność.
Powiedzmy, że za jednego wampira dostaną od 20 000 zł do 160 000 zł, a w ciągu roku zabiją ich około 30-40. Centrali są zmuszeni zapłacić raz w roku 10% od zarobionej kwoty. To i tak średnio na jednego Łowcę przypada około 280 000 zł rocznie, co daje ponad 2 000 zł miesięcznie. Emerytura stanowi 80% średniej zarobków podczas całej działalności jako Łowcy.
Oprócz tego likwidują także jednostki, za które nikt nie wytyczył nagrody, ale jednak zostają zauważone przez Łowców. Jednak takich sytuacji według danych tego konkretnego Zakonu jest niezwykle mało i w skali roku jest ich około 6-7. Jedynie w 1976 roku zdarzyło się, że zabito 23 wampiry, za które żaden Wampirzy Klan nie wyznaczył nagrody.
Członkowie Gildii Srebrnego Sztyletu spotykają się trzy razy w roku:
-jako członkowie państwa na Boże Narodzenie (czyli np. Polacy z całego świata zlatują się na święta do Polski)
-jako członkowie danej centrali na Wielkanoc (czyli np. Łowcy działający na terenie Polski przyjeżdżają do polskiej centrali, są różnych narodowości)
-jako członkowie Gildii Srebrnego Sztyletu na Sylwestra (czyli wszyscy Łowcy przyjeżdżają do wytyczonej centrali, gdzie jako "jedna rodzina" świętują nadejście Nowego Roku)
Myślę, że wyczerpałam już ten temat, ale jeżeli się mylę, a Wy nadal macie jakieś wątpliwości, to piszcie, a ja postaram się odpowiedzieć.
Umówmy się, że na pytania dotyczące Łowców i Gildii Srebrnego Sztyletu czekam do 22 lipca do godziny 18, a potem zbiorowo dopowiem na nie w poście.
Jeżeli po tym terminie pojawią się jakieś pytania, to będę na nie odpowiadać już tylko w komentarzach.
Pozdrawiam i do przeczytania wkrótce
Yoshike i Demon